wtorek, 21 czerwca 2011

Nadeszło lato

a ja tu z takim tematem.
Od pewnego czasu dokucza mi niemożliwy ból z nadgarstkach,pewną ulgę przynosi mi ciepło.Tak więc zrobiłam sobie z prawdziwej owczej wełny (przędzonej przez moją ciocię) mitenki.Zakładam je w domu i na noc.........trochą jakby lepiej.......





Pozdrawiam cieplutko i dziękuje za wszystkie odwiedziny.

wtorek, 14 czerwca 2011

Opakowania na prezenty

powstały aby przykryć skromną zawartość.
W torebce ukryły się cukierki a mniejsze zawiniątko okryło chustecznik i broszkę.



Kwiaty naszyłam na reklamowy haft alkoholu.




Na wesele mojego synka przygotowałam sobie biżuterię.
Prezentuję ją na żyrafie zrobionej przez mojego tatusia.












Zrobiłam ecomeenki - czekają na odbiór przez nowych właścicieli.



Na koniec pragnę przedstawić nowego mieszkańca - malutki aloes.



To tyle na dzisiaj .
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

piątek, 6 maja 2011

Litery

W te litery wbite były wstążeczki zanim trafiły na ubrania gości weselnych.






Pozdrawiam cieplutko :)

wtorek, 3 maja 2011

Mały detal

Taką oto poduszeczkę na obrączki przygotowałam dla moich dzieci.
Niosła ją mała kuzynka Panny młodej.




Taką oto poduszeczkę na obrączki przygotowałam dla moich dzieci.
Niosła ją mała kuzynka Panny młodej.






Jakiś czas temu powstały kolczyki dla Kasi żabkolubnej.



Dziękuję za liczne odwiedziny na moim blogu.
Pomimo notorycznego braku czasu odwiedzam Kochane Wasze blogi nie pozostawiam śladu, postaram to nadrobić.
Pozdrawiam świątecznie.

niedziela, 1 maja 2011

sukienka

Oto sukienka,którą uszyłam do przedstawianej wcześniej halki.
Zgłosiłam ją w konkursie cztery pory roku zorganizowanym na forum Szyjemy po godzinach. Konkurs rozstrzygnięty - Kobietki zaprezentowały wesołe,kolorowe prace więc nic dziwnego , że moja szara sukienka odpadła w przedbiegach.





Suknia już przeżyła pierwszą imprezę ( poprawiny wesela mojego synka) i się sprawdziła.


Witam serdecznie Panie , które dołączyły ostatnio do grona moich obserwatorów.
Dziękuję też za miłe komentarze :)

środa, 23 marca 2011

Anielina

Przez ostatnie dwa tygdnie powstawała Anielina dla mojej koleżanki.
Miała to być niespodzianka więc najpierw dylemat: jaki kolor sukienki ?...jakie włosy?...co ma trzymać w rączkach?....
Jedno było wiadome ma być nieduża.
Ma więc 28 cm wysokości.



Sukienka niebieska w drobne kwiatki.Beżowe anilanowe włosy.



W rączkach trzyma serduszko z kotkiem, jako że jej nowa właścicielka lubi i ma kotka.




Tu Anielinka wskakuje do torebki w której powędruje w świat.



Zdjęcia nie są najlepsze...ale cóż lepszych nie będzie....
Anielinka już u nowej właścicielki....i co mnie bardzo cieszy spodobała się od pierwszego wejrzenia.
Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnych snów :)